czwartek, 20 lutego 2014

Rozdział 7#

Oczami Nialla


Spojrzałem na wyświetlacz i zobaczyłem że dzwoni Hazza.Przecież dopiero wyszedł jezu.
-Co jest stary?
-Niall bo jest zmiana palnów, za 5 min masz być przed domem przyjedziemy po ciebie a ja wysiądę i zostanę Iloną i dzieckiem.
-Ehh no okej, już ide, będę za 3 min na zewnątrz - powiedziałem w pośpiechu i sie rozłożyłem.Wbiegłem szybko na górę weszłem do Łazienki i Ilonie pod prysznic.
-Kochanie jest zmiana planów ja muszę już iść, bo chłopaki czekają ty zostaniesz z Hazzą więc sie nie martw będziesz bezpieczna, nie czekaj na mnie bo wrócę pewnie jutro po południu paa kocham cie. Pocałowałem ją i wybiegłem z domu. chłopaki już czekali Poklepałem Hazze po ramieniu, wsiadłem do samochodu a on wszedł do domu.

Oczami Harr'ego.

Wszedłem do domu zamykając za sobą drzwi, usłyszałem kroki za sobą.
-Cześć Harry ! - wskoczył mi na ręcę
-Cześć James, gdzie zgubiłeś mamusie hm ? - uśmiechnąłem sie do niego na co odwzajemnił mi uśmiech.
-Mamusia jest pod prysznicem- miałem cholerną ochotę że do niej wejść po ten prysznic, ale był James, gdyby nie on pewnie już dawno byłby z nią tam.
-Aaa no okej, idziemy na ogród? 
-Harry bo ja bym tak bardzo chciał pojechać do babci, nie byłem już u niej tydzień i mi sie bardzo za nią tęskni, mógłbyś mnie do niej zabrać? - posmutniały mu oczy
-Ehh no okej ale pójdę sie spytać najpierw twojej mamy dobrze? 
-Dobrze ! wierze w ciebie wujo ! - zaśmiał sie a ja udałem sie w stronę łazienki na górze.Wszedłem do zaparowanego pomieszczenia.
-Harry co ty tu robisz ?! zakryła sie ręcznikiem, boże jest taka pociągająca.Podeszłem do niej i zerwałem z niej ręcznik którym sie okryła. Patrzyła na mnie zdziwiona i zaczęła mnie wypychać z pod prysznica.Złapałem ją za nadgarstki i przycisnąłem do ściany,
-Baby wiem że tego chcesz, ale jak wrócę to to zrobimy, tylko James chce jechać do babci i przyszedłem sie ciebie zapytać czy mogę go zawieść ? - spojrzałem na nią pytająco
-Nie zrobimy, i możesz 
- Jeszcze sie przekonasz - powiedziałem złanczając nasze usta i wychodząc z pomieszczenia.
-I co wujek ? mogę - popatrzył sie na mnie oczami pełnymi nadziei 
-Możesz, chodź zawiozę cie - ubrałem go i wyszliśmy z domu, wsiedliśmy do samochodu i odjechałem z piskiem opon.Dobrze że ta babcia mieszka niedaleko bo tylko kilka przecznic z tąd
-Dzięki Hazz, i opiekuj sie moją mamą - uśmiechnął sie
-Nie ma sprawy młody, trzymaj sie pa - zamknął drzwi a ja pojechałem do domu gdzie była Ilona.
-Wszedłem do środka i zamknąłem drzwi na klucz.Poszedłem do kuchni gdzie stała Ilona w szlafroku.Podszedłem do niej od tyłu i złapałem ją mocno za biodra tak że pisnęła.
-Harry przestań rozumiesz ? ja mam Nialla ja nie mogę.-Zabrała moje ręcę ze swoich bioder.Odwróciłem ją do ciebie i patrzyłem jej w oczy.                                                                                                              
-Kochanie, obiecuje ci to że Niall sie o niczym nie dowie, mi odpowiada takie życie, będę miał ciebie a ty będziesz miała mnie i Nialla ja jemu nic nie powiem bo cie kocham i chce być z tobą.Ilona oddaj mi siebie, zobacz jak Niall cie traktuje, jakbyś była dla niego nie powiem kim, ja taki nie będę, będę przy tobie kiedy będzie sie działo coś złego, nie pozwolę ci płakać ani sie smucić, obiecuje.Pocałowałem ją a ona oddawała mi pocałunki - Ilona będziesz moja? będziesz moją dziewczyną ? on sie nie dowie - szeptałem przerywając pocałunki. 
-Zostanę - szepnęła, całowaliśmy sie i zacząłem wkładać jej ręce pod szlafrok.Nie miała na sobie bielizny więc wsunąłem jej dwa palcę w jej kobiecość, jęknęła a ja poruszałem nimi szybko,szybciej, i coraz szybciej aż wkońcu doszła, całowałem ją zachłannie wpijając sie w jej szyje.
-Harry przestań, zrobisz mi malinke i Niall zauważy.- momentalnie przestałem.
-Chodź pójdziemy do sypialni - powiedziałem jej i wziąłem ją na ręcę niosąc w strone sypialni,rzuciłem ją na łóżko i brutalnie położyłem sie na niej, szlafrok i moje rzeczy już dawno leżały gdzieś na podłoze w pokoju, umieściłem głowę między jej nogami i zacząłem lizać jej łechtaczkę 
-Mmm ! Achh Hazz Ooochh ! - melodia dla moich uszu.mruknąłem nie przestawając lizać.
-Jęcz..nie ma nikogo w domu, śmiało możesz krzyczeć i jęczeć kotku- powiedziałem zapewniająco i znowu lizałem jej łechtaczkę, złapała mnie za włosy przyciskając do swojej kobiecości, przestałem ją lizać tylko sie mocno wessałem w jej łechtaczkę 
-Aaaach !! Hazza mocniej ! błagam kochanie !! - krzyczała, postanowiłem dać jej to czego chciała.Ssałem mocniej jej łechtaczkę, wkładając w jej cipkę dwa palce, poruszałem nimi mocno wsuwając i wysuwając je do samego końca, krzyczała, jęczała, wiła sie na łóżku.W końcu przestałem i pociągnęłem ją za nogi przysuwając do siebie.
-Baby zrób mi dobrze - szepnąłem jej do ucha przygryzając jego płatek i ją pocałowałem.Klępknęła przede mną i zaczęła go ssać
-Oooch tak Ilona ! Ooo Fuck it ! kochanie błagam ! już przestań ! - krzyczałem bo czułem że zaraz doję, przestała i uśmiechnęła sie do mnie cwaniacko 
-Położyłem sie na niej na łóżku i weszłem w nią całą swoją długością do końca
-Ooo Fuck Harry! Aaach - jęczała
-Krzycz Ilona ! zerżnę cie tak jak jeszcze Niall cie nigdy nie rżnął, już jesteś moja - wessałem sie w jej szyje i zostawiłem małą malinkę, trudno.Rżnąłem ją bardzo mocno, żadnej kobiety jeszcze tak mocno nie pieprzyłem jak jej !
-Mmmm Hazz aaaachhh ooo !!! prosze, zwolnij acchh ! - ja tylko przyśpieszyłem. Jęczała mi do ucha a to mnie motywowało więc przyśpieszałem.Po 30 minutach skończyliśmy.Leżeliśmy wtuleni w siebie gdy nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz