poniedziałek, 17 lutego 2014

Rozdział 1# 

                                                    Oczami Ilony 

Mam na imię Ilona, mam 18 lat i jestem dziewczyną Nialla, jesteśmy ze sobą 3 lata i mamy synka Jamesa.
Obudziłam sie rano przygnieciona ciałem Nialla, najdelikatniej jak tylko mogłam zepchnęłam go z siebie i poszłam do kuchni zrobić śniadanie jemu i mojemu synkowi, zrobiłam sobie kawę, piłam ją patrzęc przez okno na biegające dzieci, nagle poczułam malutką dłoń na mojej nodze
-Cześć James, wyspałeś sie kochanie? - zapytałam go biorąc go na ręcę i kładąc na blacie w kuchni.
-Dzień Dobry mamusiu, miałem koszmary, nie mogłem spać - powiedział mi ze łzami w oczach, nie dziwie sie bo ma tylko 3 latka.
- O jejku, co ci sie takiego śniło kochanie? spokojnie, mamusia jest przy tobie - zapytałam go biorąc go na ręce i go przytulając.
-Śniło mi sie ża tatuś od nas odszedł, mamusiu czy tak sie stanie? - zapytał sie tym smutnym głosem, a łza spłynęła po jego policzku.
-Oczywiście że nie skarbie, to tylko zły sen- powiedziałam do niego z uśmiechem na twarzy, usadzając go znowu na blacie.To wszystko przez Nialla i przez jego akcje z chłopakami, nie ma go po nocach martwie sie o niego i jeszcze nasz synek miewa przez to wszystko koszmary.
-Mamusiu a czy tatuś nas kocha? - To pytanie bardzo mną wstrząsnęło bo sama zaczęłam sie już nas tym zastanawiać.
-Ej maluchu, dlaczego ty zadajesz takie pytania co? Oczywiście że tatuś nas kocha, kocha nas najbardziej na świecie kochanie- chciałabym w to wierzyć...

                                                                hhOczami Nialla


Przetarłem oczy, szukając Ilony w łóżku ale jej nie znalazłem otworzyłem oczy, zszedłem z łóżka i zszedłem po schodach kierując sie do kuchni za zapachem naleśników, James siedział na blacie kuchennym a Ilona uwijała sie w kuchni.
-Hej moje skarby - dałem buziaka Jamesowi w czoło a gdy chciałem dać mojej Baby odsunęła sie ode mnie.
- Ej, Ilona co sie dzieje? - zapytałem sie zdezorientowany.
-Nic Niall, zupełnie nic sie nie dzieje..-Powiedziała głosem całkiem obojętnym, coś mi tu nie psuje.
- James idź sie pobawić do pokoju, później pójdziemy pokopać w piłke - Powiedziałem do mojego synka
-Dobrze tatusiu- zsadziłem go z blatu po czym grzecznie poszedł do pokoju.
-Kochanie powiedz mi co sie dzieje- Czekałem na jakąś odpowiedź Ilony.Ale jej nie otrzymałem.Złapałem ją za Biodra i odwróciłem ją przodem do siebie, pojedyńcze łzy spływały po jej policzkach.
-Ilona czemu płaczesz ? Patrz na mnie, ej maluchu- podniosłem palcem jej podbródek tak żeby spojrzała na mnie, w jej oczach widziałem ból, cierpienie.
-Niall bo ja mam tego wszystkiego dosyć rozumiesz ?! mam doscyś tych twoich pierdolonych akcji! nie intersujesz sie mną ani Jamsem, nasz syn pyta sie mnie czy nas jeszcze kochasz a ja sama nie znam na to pytanie odpowiedzi ! - wrzeszczała, płakała, zaczęła rzucać talerzami o podłoge
-EJ ej ej ej uspokój sie ! - nic nie pomogło.
-Kurwa Ilona uspokój bo ci zaraz przypierdole !! - Uspokoiła sie
-Uderzysz mnie? śmiało- powiedziała roztrzęsiona 
-Nie uderze... chodź do mnie, prosze cie nie kłóćmy sie, nasz syn jest w pokoju obok i wszystko słyszy, Ilona błagam- zamknąłem ją desperacko w ramionach czekając aż wyrówna jej sie oddech.
-Nie chce tak żyć Niall, wybieraj, albo ja i dziecko albo te akcje...- Co to ma być ?!
-Co to ma kurwa być ?!!! nie możesz mi kazać wybierać pomiędzy wami a gangiem ! - zaczęłem na nią krzyczeć, strasznie sie wkurwiłem.
-Tak? czyli rozumiem że już wybrałeś- pobiegła na góre, ja poszedłem za nią rozwalając wazon po drodze, wszedłem do naszej sypialni i zobaczyłem że wyciąga ubrania z szafy i pakuje je do walizki.
-Co ty robisz? - zapytałem
-Pakuje moje i Jamsa rzeczy, nie widzisz? - odpowiedziała mi złośliwie.Podszedłem do niej wywalając wszystkie rzeczy z walizki na łóżko
-Nigdzie nie pójdziesz rozumiesz ?!! - wkurwiłem sie...bardzo sie wkurwiłem.
-Nie pójdę?
-Nie
-To popatrz- zbiegła do pokoju naszego syna biorąc go za rączke i prowadząc w strone drzwi, stanąłem jej przed drzwiami utrudniając wyjście z domu
- Odsuń sie Niall od tych drzwi, chcemy wyjść - powiedziała, patrząc na mnie morderczym spojrzeniem.
-Nigdzie was nie puszcze, zostajecie w domu !! 
-Tatusiu nie krzycz na mamusie- James mnie uspokoił, Ilona wzięła go na ręce i poszła z nim do salonu 




                                                                       Oczami Ilony

Co on sobie myśli? że jak nie pozwoli wyjść mi z domu to od niego nie odejdę? przecież już wybrał, gang jest dla niego ważniejszy niż ja i James.

-Mamusiu nie kłóć sie z tatą
-James nie kłócimy sie, twój tata po prostu nie umie podjąć jednej ważniej decyzji - uśmiechnęłam sie do niego i pocałowałam w czubek czoła, wzięłam go na ręce i wyszłam z nim na taras.
-Idź sie pobaw w ogródku kochanie, ja popatrze- postawiłam go na ziemi i patrzyłam jak biega po ogrodzie.Nagle poczułam ręce oplatające moją talie
-Kochanie ja nie chciałem wybacz mi, po prostu nie chce stracić ciebie i Jamesa.Możemy sie umówić tak że ogranicze te akcje? - zapytał sie mnie z nadzieją.
-Może tak być o ile faktycznie je ograniczysz...
-Obiecuje- wpił sie w moje usta i zaczął namiętnie mnie całować
-Chodź Baby - wziął mnie na ręce niosąc nie wiadomo gdzie.
-Gdzie ty mnie niesiesz? - zapytałam śmiejąc sie
- Do naszej sypialni - poruszał brwiami śmiejąc sie.Kiedy już byliśmy w sypialni rzucił mnie agresywnie na łóźku kładąc sie na mnie,wkładając mi ręce po bluzkę.
-Niall przestań, James może wejść w każdej chwili do sypialni - próbowałam wstać,
-Nie wejdzie, jest zbyt zajęty bieganiem po ogrodzie - popchnął mnie znowu na łóżko i zaczął ssać moją szyję zostawiając na niej liczne malinki.Przygryzł ją
-Aaał Niall to boli 
-Ciii...bądź grzeczną dziewczynką - ponownie wpił sie w moje usta.Zdjął moje ubrania i bieliznę, sam ściągnął też swoje ubrania i bokserki.Popatrzył na mnie pytająco
-Mogę?
-Tak
Wbił sie we mnie mocno, i zaczął ruszać szybko biodrami, jęczałam i krzyczałam ale starałam sie być jak najciszej bo James mógł usłyszeć.
-Ooo tak Ilona ! Aach fuck ! krzycz ! 
- Aaaa ! Niall przestań już ! James usłyszy ! - krzyczałam do jego ucha
- Nie bój sie kochanie nie usłyszy, kocham twoje jęki i krzyki podczas sexu
-Niall boli 
-Ma boleć, jeszcze chwila- poruszał sie szybciej, brutalniej, raz oberwałam od niego w policzek, czułam że dochodzę.
-Niall już nie wytrzymam !
- Na trzy !
-Raz..dwa..trzy- czułam jak jego sperma rozlewa sie po moich organach wewnąrz mnie.
-Byłeś..cudowny- próbowałam wyrównać oddech
-To ty byłaś cudowna, wiem że boli ale ja bym mógł cie rżnąć dzień i noc - zaśmiał sie patrząc na mnie,
-Niall przyhamuj troche kocie - zaśmiałam sie
-Idę sie ubrać, ty też sie ubierz i idź do Jamesa - pocałowałam go w Policzek i poszłam do łazienki, kiedy byłam w łazience usłyszałam huk i przeraźliwy krzyk Jamesa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz