Rozdział 8#
*Oczami Hazzy*
Pocałowałem jeszcze szybko Ilone i założyłem na siebie biegiem ubrania tak jak i ona.
Zeszedłem na dół i otworzyłem drzwi nikomu innemu jak Niallowi.
-Jezu co wy tak długo nie otwieracie ? - spytał sie śmiejąc.
-Bo naprawiałem kran a Ilona jest w ogrodzie i nie słyszała dzwonka do drzwi, sorry stary - klepnąłem go w ramie.
-nie no spoko, a gdzie James ?
-Pojechał do babci bo tak bardzo chciał ją odwiedzić, wlaśnie muszę po niego pojechać bo kompletnie zapomniałem - powiedziałem w pośpiechu.
-Dzięki mordo, ja idę do mojej Ilony - taa, twojej Ilony...
-spoko spoko ja zaraz wracam - uśmiechnąłem sie na co odwzajemnił mi uśmiech i wyszedłem po Jamesa, kurwa ja to chyba tak nie wytrzymam, kiedyś będę musiał mu o tym powiedzieć, może jeszcze nie teraz ale kiedyś na pewno, kocham Ilonę tak naprawdę ją kocham i chce być z nią i sie nią z nikim nie dzielić, nie chce też zranić Nialla bo to mój przyjaciel ale ja ją kocham...
*Oczami Nialla*
Poszedłem do ogrodu gdzie siedziała moja piękność.Podszedłem do niej od tyłu i objąłem w tali, przestraszyła sie.
-Boże Niall, nie strasz mnie tak
-przepraszam, i fajne powitanie...-nie powiem, było mi przykro.
-Oj, chodź tu - podszedłem bliżej niej a ona zarzuciła mi ręce na szyje i zaczęła mnie całować, pewnie całowalibyśmy sie tak jeszcze z dobre 5 minut gdyby nie mój telefon.
-przepraszam kochanie ale muszę odebrać, to Harry - pokiwała mi głową że dobrze.
*rozmowa z Harrym
-tak stary ?
-słuchaj Niall bo jest sprawa, James mnie prosi czy mógłby zostać u babci bo go długo tu nie było, i twoje babcia powiedziała że sie nim zajmie i że też chce sie nim nacieszyć, to co ? może zostać na tydzień u babci ?
-Hm..tak, może tylko powiedz mu że ma być grzeczny bo jak nie będzie to od razu po niego przyjeżdżam i go zabieram do domu.
-haha dobra nie ma sprawy, pa.
-pa *
-już jestem kochanie, James zostaje u babci na tydzień, mam nadzieje że nie jesteś zła że mu pozwoliłem ? - kucnąłem przy niej i cmoknąłem ją w nos.
-nie, nie to nawet i lepiej, długo go nie było u babci i tęsknił.
-to nawet i lepiej bo będziemy mieć czas dla siebie - całowałem ją po szyi ale ona mnie odepchnęła.
- co sie dzieje ?
-Niall bo jest mi słabo, nie teraz proszę...
-no dobrze, jakoś wytrzymam - skrzywiłem sie.
*Oczami Ilony*
Nie chciałam od razu iść do łóżka z Niallem, mam wyrzuty sumienia, tylko że trochę za późno teraz na jakiekolwiek wyrzuty.
-Kochanie to może idź sie połóż na górę a ja poczekam na Harrego?
-No dobrze, tylko nie pij nic Niall proszę cie - nie chciałam żeby pił, jak pije to później zawsze jest na mnie nakręcony.
-Może tylko piwo, ale sie postaram, zmykaj już.
-no okej - dałam mu buziaka w policzek i poszłam na górę, położyłam sie na łóżku i zaczęłam myśleć o tym jak to wszystko sie zmieniło, co ja robię, i później zasnęłam...
*Oczami Hazzy*
Siedziałem z Niallem na kanapie, bo Ilona spała i nie chciałem jej też już budzić, trochę sie dzisiaj wystraszyliśmy ale dobrze że już wszystko jest w normie.
Gadaliśmy o naszych akcjach, wiem że Ilona nie chce żeby Niall chodził na akcje i pewnie żebym ja też chodził ale niestety musimy, ona tego nie zrozumie.Odstawiliśmy sprawy gangu na bok i zaczęliśmy gadać o swoim życiu.
-Niall..a ty..ty kochasz Ilonę ? bo pamiętam że u ciebie dziewczyny zawsze były na jedną noc a Ilona jest z tobą już 3 lata ? może więcej ?
-Kocham ją, strasznie ją kocham ale...ale ja ją zdradziłem Hazz i nadal zdradzam, muszę to robić bo tamta suka mi zagrodziła że jak to wszystko zakończę to ona powie wszystko Ilonie a ja nie chce rozwalić naszego związku...wiem że jestem chujem..
- a z kim ? - no to pięknie, w sumie Ilona niepotrzebnie ma wyrzuty sumienia, Niall wcale nie jest lepszy...
- z Jasicą, nie znasz jej..nie gadajmy o tym proszę - był zmieszany, kompletnie zbłąkany.
-no jak chcesz..a Ilona jest dobra w łóżku ? - zaśmiałem sie
-haha jest najlepsza, i te jej krzyki, mmm stary.
- Głośno krzyczy ?
-zajebiście głośno i to jeszcze tak seksownie, a jej jęki, drapanie po plecach, błaganie, jezuu
-Mmm no to widzę że ci sie powodzi w sprawach łóżkowych - zaśmiałem sie, ja też już sie przekonałem na ile stać Ilone, moją Ilone...wkurwiało mnie to trochę że muszę sie nią dzielić ale już niedługo sie to skończy.
- oj powodzi, stary zostajesz na noc ? jest już późno - popatrzyłem na zegarek, faktycznie jest już późno.
-a mogę ?
-no pewnie, koło naszej sypialni są jeszcze 2 wolne pokoje więc spoko - zaśmiał sie
-haha no to dziena mordo - klepnąłem go w ramie
*Oczami Nialla*
Kiedy wszedłem do pokoju, Ilona już spała, była w samej bieliźnie, takiej seksownej bieliźnie, musiałem to zrobić, nie mogłem sie powstrzymać. przewróciłem ją na plecy delikatnie i zacząłem robić na jej szyi liczne Malinki.
-Niall, niall co ty robisz ? - mówiła zaspana
-Kochanie pragnę cie, oddaj mi sie
-Nie, Niall błagam nie dzisiaj.
-a właśnie że dzisiaj - zdarłem z niej bieliznę a ona krzyknęła, nie będę sie kurwa pytać 100 razy czy mogę uprawiać seks z własną dziewczyną.Wszedłem w nią bez ostrzeżenia i zacząłem wykonywać szybkie ruchy biodrami, ona jęczała i wiła sie pode mną, wbijała mi paznokcie w plecy.
-Niall !!!! Niall przestań błagam !!! Aaaaa ! - nie przestawałem, zacząłem ją tylko całować i szeptałem że jeszcze trochę.
Po 10 minutach doszliśmy oboje, ja opadłem na łóżko bez sił, pocałowałem jeszcze Ilone i powiedziałem że jest cudowna, leżałem wtulony w nią, i usnąłem.
*Oczami Harrego*
kurwa co tam sie działo, słyszałem jej krzyki i też słyszałem żeby przestał, kurwa ja już tak nie wytrzymam. Leżałem na łóżku mocno wkurwiony i myślałem, nagle usłyszałem że ktoś chodzi po przedpokoju, zerwałem sie z łóżka i uchyliłem drzwi. To Ilona schodziła po schodach, wybiegłem z pokoju i zatrzymałem ją.
- Harry co ty tu robisz ? nie jesteś w domu ? - szeptała
-Nie nie jestem ! gdzie ty idziesz ?
-Po picie do kuchni
-Nie, teraz idziesz do mojego pokoju - wziąłem ją na ręce i zacząłem wchodzić po schodach, zamknąłem drzwi na klucz od pokoju i rzuciłem ją na łóżku, leżałem nad nią.
-wszystko słyszałem, słyszałem twoje jęki, twoje krzyki..
-przepraszam..musiałam
-wiem...ja nie chce sie tobą dzielić rozumiesz ? kocham cie i jesteś tylko moja
-Harry ja już muszę iść, Niall sie może obudzić - chciała wstać ale uniemożliwiłem jej to
-nie obudzi sie, jest pewnie wykończony po seksie - warknąłem
- Harry proszę cie, muszę do niego wracać - wyrywała sie
-Nie Ilona, ja mam na ciebie ochotę - patrzyłem w jej oczy
- Nie Harry ja jestem wykończona po tym co zrobił Niall, nie dzisiaj proszę
- w dupie mam to co on zrobił ja też sie chyba licze prawda ? proszę cie, pozwól mi na to.- pokiwała głową że dobrze.Rozbierałem ją powoli lustrując każdą część jej ciała, zjebałem ręką niżej do jej cipki i włożyłem w nią dwa palce jękła głośno więc zatkałem jej usta swoim językiem, całowałem ją cały czas i przyśpieszałem ruchy ręką, wyjąłem swoje dwa palce z jej cipki i je polizałem na co ona przygryzła wargę. rozłożyłem jej nogi tak aby moja głowa zajęła miejsce między jej udami, zacząłem lizać jej cipkę, i ssać łechtaczkę pomagając sobie dodatkowo dwoma palcami, starała sie nie krzyczeć ale nie wychodziło jej to więc włożyłem w jej usta swoje dwa palce, przestałem robić jej mintekę i w nią wszedłem, szybko poruszałem biodrami wchodząc w nią całą swoją długością, nie mogła już wytrzymać, policzkowałem ją i całowałem, szeptałem że ją kocham. Rżnąłem ją bardzo bardzo mocno, nigdy nikogo tak nie rżnąłem, kocham sie z nią pieprzyć, co trochę dawałem jej mocne klapsy w tyłem a ona jęczała po jakimś czasie oboje doszliśmy.Nie chciałem żeby wychodziła ale niestety musiała a ja zmęczony poszedłem spać myślac o niej.