Rozdział 4#
Oczami Nialla
Zobaczyłem kałuże krwi a w niej Ilonę, miała porozcinane nadgarstki i pokaleczone palce, kawałki szkła leżały w kałuży krwi, obstawiam że to szkło od wazonu.
-Kochanie co sie stało ! - postawiłem Jamesa który szybko poszedł po apteczkę do kuchni
-Nic, wazon sie stłukł, Niall...słabo mi - zrobiła sie nagle blada
-Ciii kochanie...nie zamykaj oczków mów do mnie..nie śpimy ! pobudka nie śpimy !- klepałem ją po policzku żeby nie zasnęła, wziąłem od Jamesa apteczkę i wyjąłem bandaż i wode utlenioną, na szczęście rany nie były głębokie tylko powieszchowne, przemyłem rozcięcia wodą utlenioną i zawinąłem nadgarstki w bandaż bardzo mocno go na nich ściskając, wziąłem Baby i zaniosłem do sypialni,położyłem ją na łóżku żeby mogła spokojnie już teraz zasnąć, poczekałem 10 min i już słodko spała. Postanowiłem zejść do Jamesa.
-Synek co robisz?
-Nic tatusiu, nic...- siedział smutny na parapecie od okna.
-hej mały, co sie dzieje? wiesz że mi możesz powiedzieć - podszedłem do niego przytulając go i razem z nim patrząc na obraz za oknem.
-Bo tatusiu, mama sie ostatnio dziwnie zachowuje i boje sie o nią...zaczęło sie kiedy miałeś te akcje, mamusia raz sie chciała zabić...chciała wziąć tabletki nasenne ale ja wszedłem do kuchni i od razu wszystkie wrzuciła do zlewu...-to co powiedział mi mój syn kompletnie mną wstrząsnęło, moja Ilona i takie coś? nigdy bym nie pomyślał że chciałaby odebrać sobie życie, to wszystko moja wina, cały czas sie liczy gang a nie to co dla mnie najważniejsze..rodzina.
-James...mamusia ma ciężkie dni ostatnio wiesz? ale nie bój sie,ja z nią porozmawiam - James uśmiechnął sie do mnie i uniósł rączki do góry w geście żebym wziął go na ręcę
-Chodź maluchu, robimy naleśniki ? - zaśmiałem sie a on pokiwał radośnie głową.Zaniosłem go do kuchni i posadziłem na blacie.
-Okej to ja zrobie naleśniki a ty sobie tu posiedź, albo zmykaj do ogrodu - popatrzyłem na niego pytającym wzrokiem
-Zostanę z tobą tato i popatrze jak robisz naleśniki hah- zaśmiał sie bo jak do tej pory to Ilona robiła mu naleśniki a nie ja.
-Noo bardzo śmieszne serio haha twój tata też umie robić naleśniki co ty sobie myślałeś co ? - zaśmiałem sie
-haha ja wiem tato - mówił rozbawionym głosem, nie dziwie sie mu xd. Po 15 minutach naleśniki były gotowe, 5 zostało dla Baby a my z Jamesem zjedliśmy pozostałe.Po zjedzeniu naleśników położyłem Jamesa w salonie i oglądał Batmana. Ja w tym czasie zajrzałem do sypialni i zobaczyłem że Baby już nie śpi tylko leży smutna
-Hej misiek, co sie dzieje? - podszedłem do niej i przykucnąłem przy łóżku.
-Nic Niall, wszystko jest w porządku, a co ma sie dziać? - wymusiła uśmiech, wiedziałem że nie jest on prawdziwy.Mnie nie oszuka.
-Wiem że coś sie dzieje, James mi powiedział że próbowałaś sie zabić kiedy byłem na akcji..Ilona, kocham cie rozumiesz? ogranicze te akcje już ograniczyłem, skarbie jestem z wami w domu, jesteś bezpieczna, mi sie nic nie stanie. Obiecuje ci to.- Przyłożyłem moje czoło do jej i patrzyłem jej w oczy.
-Obiecaj teraz ty mi że nigdy więcej niczego sobie nie zrobisz, że nie będziesz chciała sie zabić.-Ścisnąłem jej rękę
-Obiecuje.- Powiedziała łamliwym sie już głosem.Złączyłem nasze usta,czułem że ma na mnie ochotę, ale był James w domu.
-Kochaj sie ze mną Niall- teraz to ona złączyła nasze usta i przyciągnęła mnie do siebie - oddawałem pocałunki, złapałem za jej pośladki lekko je ściskając na co jękła, boże...to mnie tak podnieca.Zaczęła zdejmować mi koszulkę.
-Kochanie ej ej ej - zabrałem jej ręce z mojej koszulki.
-James jest na dole i ogląda bajki, poczekaj do wieczora skarbie - przyssałem sie do jej szyi, robiąc na niej malinkę, pisnęła.
-Teraz każdy będzie wiedział że jesteś moja - chuchnąłem zimnym powietrzem na zaczerwienienie.
- Kocham cie Niall
-Ja ciebie też kocham Ilona - uśmiechnąłem sie do niej, odwzajemniła mi uśmiech.
-Idziemy do Jamesa ?
-Haha idziemy, robiłem mu naleśniki i zostały jeszcze dla ciebie misiek
-Oooo naleśniki !! - zerwała sie biegiem z łóżka i pobiegła do kuchni haha ona jest niemożliwa xd.
-James a może pooglądamy jakiś film co ? - spytałem sie synka
-Okej no to może ''Obecność'' albo ''Sinister'' ?
-Maluchu ale to są Horrory, nie możesz oglądać horrorów
-Tatusiu proszeee !! tylko jeden raz - popatrzył na mnie tymi błagającymi oczami.
-No dobra - podskoczył podekscytowany.To jego pierwszy Horror w życiu który obejrzy, ale i nie dotrwa do samego końca bo sie rozpłacze.
Oczami Ilony
Kiedy zjadłam naleśniki skierowałam sie do salonu, usiadłam na kanapie obok Nialla i popatrzyłam na telewizor, leciał Sinister.
-Niall James nie może oglądać horrorów ! a zwłaszcza nie takich ! - zaczęłam na niego krzyczeć.
-Ilona uspokój sie, nic mu sie nie stanie, chodź do mnie.- przytulił mnie uspakajająco, yhh jak James będzie płakał w nocy i sikał w prześcieradło to on będzie do niego chodzić i nie spać całą noc.
-James wszystko dobrze? - spytałam synka.
-Mamusiu boje sie, odszedł od Nialla i wgramolił sie na miejsce przy mnie- przytuliłam go mocno,
-Skarbie to jest tylko głupi film, to nie istnieje, to jest wymyślone, tak nie było - mówiłam wszystko żeby go uspokoić.
-Dobrze, wierze ci mamusiu
-Już koniec oglądania Horrorów na dziś, chodź pójdę cie położyć.Wzięłam go na ręce i zostawiłam Nialla w salonie.Weszłam do pokoju Jamesa i położyłam go na łóżku przykrywając kołdrą.
-Śpij spokojnie synku - pocałowałam go w czubek głowy.
-Dobranoc mamusiu
-Dobranoc skarbie - posiedziałam 10 min przy jego łóżku i zasnął jak kamień.
-wyszłam z pokoju, po cichutku zamykając drzwi.Wtedy ktoś podszedł do mnie od tyłu i przyłożył broń do mojej skroni.
-No cześ mała, ty jesteś dziewczyną Nialla - pokiwałam twierdząco głową
-czego chcesz ode mnie ? - powiedziałam drzącym głosem
-A więc tak, powiem ci co ci zrobie, najpierw cie przelece a później cie zabije tą oto bronią którą właśnie teraz trzymam przy twojej skroni.Zaczęłam sie drzeć !
-Niall !!!!!!!!!!! Nial pomóż mi !!! - wyrywałam sie za co dostałam w twarz
-Zostaw ją chuju !!! - usłyszałam głos Nialla, kiedy go zobaczyłam w ręku trzymał broń i celował w tego idiotę który mnie trzymał.
-O prosze prosze, Niall Horan we własnej osobie, rzucił mną o ścianę.Niall rzucił sie na niego i zaczęli sie bić, myślałam że ona zaraz go zabije, zaczęłam uspakajać go
-Niall bo go zabijesz !! Niall prosze cie przestań już - nie słuchał mnie, jakby wpadł w jakiś trans.
-Niall !! - krzykłam na niego i sie uspokoił, wziął go za koszule i wyrzucił z domu przez drzwi, zamykając je dokładnie.Ja siedziałam tylko skulona w koncie i płakałam bo bolał mnie brzuch w który kopnął mnie tamten debil.
Oczami Nialla
Dobrze że Ilona mnie uspokoiła bo inaczej chyba bym go kurwa zajebał ! Mojej rodziny sie nie tyka, a zwłaszcza Ilony ! Wróciłm do niej i zobaczyłem że siedzi w koncie trzymając sie za brzuch
-Bardzo boli ? - przykucnąłem przy niej. Pokiwała mi tylko głową.Wziąłem ją na ręcę i zaniosłem do sypialni, położyłem na łóżku i od razu zająłem miejsce obok niej.
-Nikt ci więcej nie zrobi krzywdy, przysięgam kochanie - pocałowałem ją w czubek czoła.Czułem wilgoć w kąciku oka..jest źle.Leżeliśmy tak pół godziny i była już 23.Dobrze że James cały czas spał i nie słyszał tej całej akcji.Przestał już ją boleć brzuch i była uśmiechnięta.Więc pomyślałem że możemy dokończyć to co zaczęliśmy. Położyłem sie nia niej całując ją namiętnie.
-Niall przestań.
-Dlaczego? James śpi a ja chce sie z tobą kochać.- Ponownie złączyłem nasze usta.Odepchnęła mnie od siebie.Co to jest kurwa za zachowanie ?!
-Nie mam już ochoty, błagam Niall, nie dzisiaj
-Co to kurwa znaczy nie mam ochoty ?!!
-Po prostu nie chce uprawiać seksu dzisiaj rozumiesz? - chciała sie podnieść z łóżka ale uniemożliwiłem jej to.
-A ja chce, będzie nam dobrze kochanie, wiem że to czasami boli, że jestem brutalny ale to jest podniecające, klepnąłem ją z całej siły w tyłek a w odpowiedzi uzyskałem tylko jej jęk, ten cholernie podniecający jęk - szarpałem jej skóre na szyi, całowałem ją a ona nareszcie oddawała mi pocałunki.Zjechałem niżej do jej kobiecości, ściągnąłem z niej czerwone stringi i rozchyliłem jej uda, ale ona z powrotem je złączyła. rozchyliłem je ponownie
-Spokojnie maleńla - całowałem wewnętrzną strone ud i zjechałem z pocałunkami niżej do jej kobiecości.Zacząłem lizać jej łechtaczkę i ssać bardzo mocno, ściskałem jej pierwi a ona tak głośno jęczała, włożyłem jej do buzi moje dwa palce ale nie przestawałem lizać i ssać jej łechtaczki.Ssała je bardzo mocno.Później włożyłem w nią swoje dwa palce a moje biodra zajęły miejsce między jej udami, poruszałem palcami bardzo szybko i mocno patrząc na jej reakcje, wiła sie na łóżku z rozkoszy ale też szeptała mi do ucha że boli, wyszeptałem jej że ma boleć i przyśpieszyłem ruchy palcami, zaczęła krzyczeć i jęczeć, włożyłem jej jeżyk do ust aby stłumić jej krzyki bo były za głośne i bałem sie że James znowu wejdzie nam do sypialni i pomyśli że krzywdzę mu mame.po 10 minutach przestałem.Zdjąłem z siebie bokserki i popatrzyłem na nią. Zciągnąłem ją z łóżka na siebie.
-Klękaj - powiedziałem stanowczo.Klęknąła przede mną
-A teraz ssij go skarbie bardzo mocno !! - wziąła go do ust i zaczęła ssać. Poruszała szybko głową
-Oooch ! Oo Fuck It !! tak Ilona !! - jęczałem, nie mogłem pohamować moich jęków, robiła to za dobrze.Po 5 min spóściłem jej sie w ustach.Wszystkie grzecznie połknęła.Podniesłem ją i położyłem ponownie na łóżku.Weszłem w nią bez żadnego ostrzeżenia i ją spoliczkowałem. Poruszałem sie bardzo szybko bo chciałem widzieć Jak sie wije na łóżku, jak już ma dosyć.I tak było, zaczęła już mnie odpychać bo nie miała szyi, syczała mi do ucha żeby przestał ale ja tylko ją pocałowałem i przyśpieszyłem.po 5 minutach znowu nabrała sił i zaczęła jęczeć i doszliśmy razem.
-Byłaś cudowna - sapałem
-A ty jesteś niewyżyty seksualnie, wiesz jak to bolało ? - zaśmiała sie
-Wiem że to boli, ale jest też przyjemnie kochanie - pocałowałem ją
-No jest - uśmiechnęła sie.Wtuliłem ją w swój Tors i zasnęliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz